druzynablazeja.pl | Pomóż Teosiowi, bo właśnie w tej chwili zaczyna on najważniejszą walkę o przyszłość!
17924
wp-singular,post-template-default,single,single-post,postid-17924,single-format-standard,wp-theme-druzynablazeja,wp-child-theme-bridge-child,bridge-core-1.0.4,ajax_fade,page_not_loaded,,qode-title-hidden,qode-child-theme-ver-1.0.0,qode-theme-ver-18.0.7,qode-theme-bridge,qode_header_in_grid,wpb-js-composer js-comp-ver-5.7,vc_responsive

Pomóż Teosiowi, bo właśnie w tej chwili zaczyna on najważniejszą walkę o przyszłość!

Jesteśmy rodzicami 4 dzieci. Nasz syn Teodor urodził się z niezwykle rzadką i cięzką chorobą genetyczną – Dysplazją Desbuquois. Mieszkamy w Woli Duckiej w gminie Wiązowna pod Warszawą. Od dnia jego narodzin towarzyszy nam nieustanna walka o zdrowie, sprawność i nadzieję.

Zaczęło się od ciszy, która przeraziła…

W 35. tygodniu ciąży, przez cesarskie cięcie, przyszedł na świat nasz synek. Ważył 2,45 kg i mierzył 42 cm. Już miesiąc przed porodem lekarze podejrzewali, że coś jest nie tak – zbyt krótkie kończyny na USG. Potwierdziły to badania prenatalne. Gdy Teoś się urodził, nikt nic nam nie powiedział. Cisza. Zmowa milczenia. Nie dostaliśmy ani wsparcia, ani informacji. Zostaliśmy sami, z przerażeniem i bezradnością.

Przeszedł już 14 operacji nóg, które umożliwiły mu zrobienie pierwszych kroków, ostatnia odbyła się w styczniu 2026 r.nóżki po raz kolejny zostały naprawione.

Lekarze nie dawali mu żadnych szans na sprawność. Wszystkie stawy były zwichnięte, ciało wiotkie, wzrost zatrzymany. Teoś rósł bardzo wolno – dziś, mając 10 lat, wygląda jak dużo młodsze dziecko ma 90 cm wzrostu i waży 16 kg.(rówieśnicy ok. 140 cm wzrostu)

Obecnie Teo intensywnie się rehabilituje aby wrócić do chodzenia. Miał być leżącą „roslinką”. To że postawił pierwsze kroki to cud, okupiony milionami złotych, bólem i łzami.

Niestety – teraz jego życie znów jest zagrożone…

Zbliża się moment, którego tak bardzo się baliśmy. Kręgosłup Teosia zaczyna się krzywić. Waży już 16 kg – to granica, po której operacja kręgosłupa staje się konieczna.

Jeśli nie zdążymy teraz, zacznie się dramatyczny regres: pogorszy się oddychanie, praca narządów wewnętrznych, sprawność ruchowa. W tym miesiącu mieliśmy konsultację z dr. Feldmanem, który powiedział że operację należy wykonać jak najszybciej bo skolioza pogłębiła się w stosunku do zeszłego roku. Operacja może odbyć się w Klinice Paley Institute na Florydzie, ale zanim do niej dojdzie Teodor przez kilka tygodni będzie nosił na głowie obręcz „halo” (przykład poniżej) z obciążnikiem która ma za zadanie rozciągnąć kręgosłup o kilka centymetrów. Dopiero potem będzie możliwość wszczepienia implantów stabilizujących wzdłuż kręgosłupa, które zostaną z nim na całe życie.

Do tego czasu Teoś musi wyjątkowo ciężko ćwiczyć aby jak najwięcej chodzić i nabrać siły.

Operacja kręgosłupa została wyceniona na 780 tys zł plus koszty kilkumiesięcznego pobytu na leczeniu ok. 80 tys zł. W sumie koszt leczenia ok. 950 tys. zł.

Udało uzbierać się część kwoty ale nadal brakuje 390 tys. zł.

Dlatego dziś błagamy o pomoc…
Dotychczasowe leczenie Teosia pochłonęło już ponad 3 miliony złotych. Część udało się zebrać dzięki ludziom takim jak Ty – pełnym serca i empatii.
Dziś prosimy jeszcze raz. O każdy grosz, każdą udostępnioną wiadomość, każde dobre słowo. Bo czas ucieka, a Teoś nie może czekać.

Teoś to dzielny, pogodny chłopiec, który pomimo bólu nie traci radości życia.

Ale jeśli nie zdążymy…